poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Chapter 20: I strongly believe in the fact that this relationship has a future ...

Dni mijały szybko, a ja codziennie odpalałem silnik samochodu i udawałem się tam, gdzie przebywało moje słońce. Bardzo za nią tęskniłem, szczególnie w nocy. Gdy ona jest teraz w szpitalu, życie nabrało całkiem innego tempa. Jest trzydziesty lipca. To właśnie dzisiejszego wieczoru wyjeżdżam razem z chłopakami. I to właśnie dzisiaj wypisują też ze szpitala moją Katie. 
***
-To co, idziemy?- zabieram ją dzisiaj do domu, a wieczorem zawiozę do Camilli. Nie umiem patrzeć, gdy ona męczy się tak z tą złamaną  nogą. 
-Tak, chodź- wziąłem jej torbę i wyszliśmy powoli z tego miejsca.
-Kate, proszę Cię, niech będzie tak jak kiedyś..
-Zastanowię się. Naprawdę myślałeś że spotykam się z Philipem?
To fajny chłopak, ale to ty jesteś tysiąc razy lepszy- pomogłem jej wsiąść do mojego BMW i odjechaliśmy z parkingów. Widziałem cały czas ten smutek w jej oczach. Z powodu dziecka? Nie mam pojęcia. Pół godziny później staliśmy już pod domem. Wziąłem moją Kate na ręce, otworzyłem drzwi, położyłem ją na sofie i poszedłem po jej bagaż. 
-Hej słodka- gdy przyszedłem z powrotem, obok niej pojawił się Hazza. 
-Cześć Harry. Miło Cię znowu widzieć- powiedziała to i dostała od loczka całusa w policzek. Usiedliśmy oby dwaj na drugiej kanapie tuż obok mojej ukochanej.
-O której wyjeżdżacie w trasę?
-Zdaje mi się że o 20.30 mamy lot. O 19.00 zawiozę Cię do Camilli- nie wiem ja wytrzymam bez niej ten miesiąc.
-A ty kiedy jedziesz do Stanów? - Harry uśmiecha się dzisiaj jak nigdy dotąd. 
-Dwudziestego do Houston. 
-No bo widzisz tak się składa że gadałem dzisiaj przez telefon z Gemmą i siedemnastego coś do załatwienia w Londynie, no i chętnie poszłaby z Tobą na zakupy.
-Świetnie! Pójdę z chęcią. A teraz zmieniając temat..Niall jesteś już spakowany?
-O cholera. Całkiem o tym zapomniałem - chciałem iść na górę wyciągnąć walizkę, gdy usłyszałem głos:
-A mnie tu zostawisz? - razem z Hazzą zaczęli się śmiać, a ja oczywiście wziąłem ją na ręce i zaniosłem na trzecie piętro. 
-A ty nie masz zamiaru pakować się do Camilli?
-Uwierz, ja już byłam spakowana tamtego dnia- zacząłem wkładać po kolei i gapiła się na mnie śmiejąc się od ucha do ucha.
-A teraz to wypakuj
-Że co niby?!
-Wypakuj. Kupiłeś w Paryżu całe tony ciuchów. Wkładaj je do walizki. 
-Jak sobie życzysz, Princess - próbowałem ją pocałować, ale ona mnie ode pchała.
Wierzę mocno w to, że ten związek ma przyszłość...
***
O dziewiętnastej, tak jak jej obiecałem wyciągnąłem z bagażnika jej torby i weszliśmy do domu Camilli.
-Tylko pamiętaj. Uważaj na siebie. Możesz do mnie zadzwonić nawet w nocy. I tu masz trochę na zakupy z Gemmą - wręczyłem jej do ręki 500 £ i przytuliłem ją mocno, bo wiedziałem że na pocałunek by się nie zgodziła. 
-Dobrze, będę o tym pamiętać. Pa- uśmiechnęła się i zamknęła drzwi domu.
*Oczami Kate*
-I jak? Lepiej między wami? - Camilla zapytała gdy siedziałyśmy w jej pokoju. 
-Powiem Ci że ten wypadek, znowu nas do siebie zbliżył, ale dalej nie jest tak jak kiedyś...

#Wspomnienie 
*Oczami Camilli*
Po tym, gdy dostałam Sms od Kate wyszłam jej na przciwko.
Widziałam ją już z daleka i jej pokiwałam ręką. Przechodziła właśnie przez pasy i usłyszałam głośny huk. Kate na betonie, a kierowca samochodu najwidoczniej spanikował i odjechał...

*Oczami Kate*
-Wiesz, najbardziej szkoda mi...dziecka...-czułam już jak łzy spływają mi po policzkach.
-Będzie dobrze, nie martw się. Zajdziesz jeszcze w ciążę. Będziesz miała dzieci - Camilla zaczęła mnie pocieszać - I sorry że tak pytam, ale właściwie co stało się między Tobą a Niallem?
-Na weselu Hanne. Gdy dowiedziałam się o Clarze, wybiegłam z sali. Podszedł do mnie wtedy chłopak, zaczęliśmy gadać...i wtedy zobaczył nas Niall. Szarpnął mnie i... właściwie nie pamiętam co było dalej...Ale ja go dalej kocham...Nie umiem żyć bez niego...i nie umiem mu wybaczyć...
-To proponuję byś to zrobiła - Cam podała mi mój telefon i włączyłam twittera.
Napisałam tylko "Wybaczam Ci to" myślę że to mu poprawi humor...

 
 

1 komentarz:

  1. bardzo fajny byl ten rozdzial czekam na next bo wiem ze ten zwiazek ma jeszcze przyszlosc :)
    Buziaki vanessa.

    OdpowiedzUsuń