-Kate, pamiętaj. Nie dam Cię nikomu skrzywdzić...Nigdy - powiedział, uniósł mój pod brudek i pocałował - gdy trasa po Europie się skończy, pojedziemy gdzie tylko będziesz chciała.
Włączył telewizję a ja zasnęłam.
*Sen*
Szłam spokojnie ulicą. Było piękne popołudnie. Za chwilę miałam się spotkać w jednym z londyńskich parków z Camillą. Czekałam na nią w naszym miejscu. Pod starym pomnikiem lwa. Nagle podszedł do mnie nieznajomy. Nie był to anglik. Nie miał naszego akcentu.
-Przepraszam panią - zapytał się mnie. Najprawdopodobniej był 20-sto letnim francuzem.
-Wie pani może jak dojść na London Eye?
-Tak, jasne. Musi pan iść do końca alejami parku i później skręcić w prawo.
-Tak w ogóle, Luke jestem - wyciągnął do mnie rękę.
-Catherine - podałam mu moją.
-Może masz ochotę iść tam ze mną?
-Jasne- ruszyliśmy do centrum Londynu.
Po drodze dopytywał się mnie wielu rzeczy. Pół godziny później dotarliśmy już na miejsce. Dawno tutaj nie byłam.
-No ślicznotko...Koniec
-O co ci chodzi?- złapał mnie za nadgarstki
-O to że to koniec z Tobą - nagle z krzaków wyszło jeszcze dwóch bandytów. Jeden złapał mnie za tułów, a drugi szarpnął z mojego ramienia torebkę. Nie miałam siły się odzywać. Wylądowałam w Tamizie, a oni uciekli...
***
Przebudziłam się z krzykiem. Obudziłam nawet Niallera.
-Mój Boże..Kate, co jest? - najwyraźniej się wystraszył
-Koszmar, po prostu śniło mi się mnie ktoś znowu napadł.
-Nie masz się co bać, jestem tutaj z Tobą. Tylko my dwaj.
Przytuliłam się do niego, i zasnęłam.
***
Po kolei mijały kolejne koncerty. Niemcy, Włochy, Szwajcaria... Nadszedł czas na ostatni europejski koncert. Portugalia. Ta praca coraz bardziej zaczyna mi się podobać. Stałam z tyłu sceny, gdy zaczął się koncert. Zaczęli po kolei grać piosenki z nowego albumu. Po godzinie koncertu, Niall powiedział:
-Teraz chcielibyśmy podziękować naszej asystentce, która dzisiaj kończy z nami pracę. A tym bardziej mojej dziewczynie. Dzięki Kate, za wszystko co dla nas zrobiłaś, a tym bardziej że przez te parę tygodni tak bardzo nam pomagałaś. - poczułam się, gdybym znała ich długo, bardzo długo. A to tylko trzy tygodnie....Ja też im bardzo dziękuję...a przede wszystkim mojemu Niallowi, za to że dał mi szansę...
Superrr paula czekam na nastepny rozdzial
OdpowiedzUsuńBuziaki vanessa
Super
OdpowiedzUsuń