piątek, 8 sierpnia 2014

Chapter 14: Nightmare

-Niall,  ja się boję - powiedziałam siedząc skurczona na łóżku hotelowym. Patrzyłam na moje siniaki. Byłam cała obita. Kolano było rozbite. Wyglądało paskudnie. Nie było by tych ran gdybym ja głupia nie chciał wyjść na miasto. No ale skąd miałam wiedzieć że to właśnie tak się zakończy. 
-Kate, pamiętaj. Nie dam Cię nikomu skrzywdzić...Nigdy - powiedział, uniósł mój pod brudek i pocałował - gdy trasa po Europie się skończy, pojedziemy gdzie tylko będziesz chciała.
 Włączył telewizję  a ja zasnęłam.
*Sen*
Szłam spokojnie ulicą. Było piękne popołudnie. Za chwilę miałam się spotkać w jednym z londyńskich parków z Camillą. Czekałam na nią w naszym miejscu. Pod starym pomnikiem lwa. Nagle podszedł do mnie nieznajomy. Nie był to anglik. Nie miał naszego akcentu. 
-Przepraszam panią - zapytał się mnie. Najprawdopodobniej był 20-sto letnim francuzem. 
-Wie pani może jak dojść na London Eye? 
-Tak, jasne. Musi pan iść do końca alejami parku i później skręcić w prawo. 
-Tak w ogóle, Luke jestem - wyciągnął do mnie rękę.
-Catherine - podałam mu moją.
-Może masz ochotę iść tam ze mną?
-Jasne- ruszyliśmy  do centrum Londynu. 
Po drodze dopytywał się mnie wielu rzeczy. Pół godziny później dotarliśmy już na miejsce. Dawno tutaj nie byłam. 
-No ślicznotko...Koniec
-O co ci chodzi?- złapał mnie za nadgarstki 
-O to że to koniec z Tobą - nagle z krzaków wyszło jeszcze dwóch bandytów. Jeden złapał mnie za tułów, a drugi szarpnął z mojego ramienia torebkę. Nie miałam siły się odzywać. Wylądowałam w Tamizie, a oni uciekli...
***
Przebudziłam się z krzykiem. Obudziłam nawet Niallera. 
-Mój Boże..Kate, co jest? - najwyraźniej się  wystraszył
-Koszmar, po prostu śniło mi się  mnie ktoś znowu napadł. 
-Nie masz się co bać, jestem tutaj z Tobą. Tylko my dwaj. 
Przytuliłam się do niego, i zasnęłam. 
***
Po kolei mijały kolejne koncerty. Niemcy, Włochy, Szwajcaria... Nadszedł czas na ostatni europejski koncert. Portugalia. Ta praca coraz bardziej zaczyna mi się podobać. Stałam z tyłu sceny, gdy zaczął się koncert. Zaczęli po kolei grać piosenki z nowego albumu. Po godzinie koncertu, Niall powiedział:
-Teraz chcielibyśmy podziękować naszej asystentce, która dzisiaj kończy z nami pracę. A tym bardziej mojej dziewczynie. Dzięki Kate, za wszystko co dla nas zrobiłaś, a tym bardziej że przez te parę tygodni tak bardzo nam pomagałaś. - poczułam się, gdybym znała ich długo, bardzo długo. A to tylko trzy tygodnie....Ja też im bardzo dziękuję...a przede wszystkim mojemu Niallowi, za to że dał mi szansę...
 
 

2 komentarze: