poniedziałek, 29 grudnia 2014

Chapter 37: I'm done with you ...


*Oczami Kate*
Nigdy w życiu nie zapomnę tego dnia. Dzięki Niemu jestem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Jest czwarta nad ranem, dopiero co wróciliśmy do domu. Trochę się przespać, spakować się i o 9.00 na lotnisko...
***
Kate ♥
Słońce, morze i wielki upał. Urok włoskiej Florencji. Właśnie idziemy z moim ukochanym na plażę. Niall splótł nasze palce, pokazując wszystkim że jestem tutaj z Nim. Od razu po wejściu na złoty piasek, poszłam usiąść na molo, tak by moje nogi ochładzały się w wodzie. 
-Ściągaj bluzkę - usłyszałam głos mojego męża. Zdjęłam mój T-shirt i znalazłam się w samym bikini. Po chwili byłam cała w morzu. 
-Co Ty robisz? - spytałam blondyna, po czym się do niego uśmiechnęłam.
 -Nie codziennie można zobaczyć takie widoki. Trzeba korzystać - uśmiechnął się po czym dodał - Idziemy coś zjeść? Wiesz co, muszę przyznać że ten brzuszek naprawdę Ci się powiększył...
-Ale mnie pocieszasz - zaśmiałam się - Jasne, możemy iść. Umieram z głodu. 
Po chwili znaleźliśmy się na tarasie  restauracji naszego hotelu. 
Wypiliśmy po kawie i zjedliśmy po moim ulubionym czekoladowym ciastku. 
-Masz ochotę na SPA? Mogę Ci załatwić na popołudnie skarbie.
-Jasne! - wstał z krzesła i dał znak że zaraz wróci. Zaczęłam rozglądać się dookoła i mój wzrok utkwił w pewnym brunecie. 
-Miller?! - zauważył mnie
-Luke, to Ty?! Nie widziałam Cię od wieków! Co Ty tu robisz?
-Mieszkam! Przeprowadziłem się niedawno. A Ty?
-Podróż poślubna. 
-Czyli że nie mogę mówić Miller?
-Możesz, ja nie zabraniam - uśmiechnęłam się
 -A jak miałbym mówić?
-Horan. Kate Horan - mało co by chyba nie zwariował.
-Ten Horan?! Niall Horan jest Twoim mężem?!  - pokiwałam potwierdzająco głową . 
-Skończmy mówić o mnie. Co u Ciebie?
-Oświadczyłem się Nathaly. 
-O, to gratulacje.
-Mam ochotę zabrać Cię w pewne miejsce. Masz czas? 
-Chwila, wyślę SMS Niallowi - mój mąż dostał SMS z tą informacją, po czym odpisał mi "Ok :)"
Weszliśmy do samochodu. Nawet wypasione to auto. 
Położył swoją rękę na moim biodrze. 
-Luke, co Ty robisz?
-Zawsze mi się podobałaś...
-Luke, ja mam męża, jestem w ciąży...
-Co, FBI na mnie naśle jak się do Ciebie zbliżę?!
-Zostaw mnie!
-Kate, ja nie umiem o Tobie zapomnieć...Powiedz tak szczerze gdyby Niall nie miał tego wszystkiego, leciałabyś na niego?! 
-DEBILU, UWAŻAJ! - i nagle przed moimi oczami zrobiło się czarno i usłyszałam wielki trzask... Złapałam się instynktownie za brzuch. Gdy stracę kolejnie dziecko...To skończę ze sobą...

Jak podoba Wam się wygląd bloga? Zostawić? Czy może zmienić na stary? Piszcie swoją opinię w komentarzach :)
Czytasz=Komantujesz
 A ogółem jak podoba Wam się rozdział? :D
Wasza Paula :*

2 komentarze:

  1. 1. Wygląd kawaii.
    2. Jeżeli ona ucierpi bardzo, a na tym bobo...
    ZABIJE. CIE. CIAŁO.. ZAKOPIE.
    No a teraz wracając.
    3. Pisz dalej kochana <3
    4. Jxysbkvudysb <33
    Niki *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty chyba se żarty stroisz !!
    W takim momencie ?!?!
    Chyba cię zabiję telepatycznie .
    Zapraszam na bloga :
    http://one-direction-is-the-best-4ever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń