-Cześć kotku, jak tam?
-Ty się jeszcze pytasz? Zostawiasz mnie samą razem z Hazzą i jeszcze się pytasz jak tam?!
-Kochanie wybacz mi. Pilna sprawa w pracy. Jestem na konferencji w Manchestarze.
-Dobra...Ale mam wiadomość. Byłam u lekarza. Będziemy mieli synka! - usłyszałam głośny krzyk radości. Cieszy się.
-Świetnie! Wiesz co, muszę kończyć. Będę za parę dni jak dobrze pójdzie.
***
-Może ta? - chodzimy z Camillą już kilka dni po sklepach z sukniami ślubnymi.
| Camilla i Kate |
-Teraz idziemy po suknię dla Ciebie!- złapałam moją BFF za rękę i pobiegłyśmy w kierunku sklepu.
Poszło nam o wiele łatwiej. Spędziłyśmy tam tylko półtorej godziny. Wybrałyśmy prześliczną sukienkę i rozeszłyśmy się do domów...
Poszło nam o wiele łatwiej. Spędziłyśmy tam tylko półtorej godziny. Wybrałyśmy prześliczną sukienkę i rozeszłyśmy się do domów...
***
*Oczami Nialla*
Jestem już w domu. Kurde...źle się z tym czuję. Okłamałem Kate. Nie jechałem wcale do Manchaster. Byłem w Stanach załatwiać sprawy związane ze ślubem. Cicho wszedłem do naszego pokoju. Mój aniołek jeszcze spał. Położyłem się obok niej, a jej nieświadoma ręka dotknęła mojego ciała.
-Nialler?! - patrzyła na mnie ze zdziwieniem
-No a kogo oczekiwałaś? Nie mam prawa już spać w moim łóżku?- zaczęliśmy się śmiać. Zamknąłem ją w moich ramoinach.
-Nie rób mi tego więcej...
-Obiecuję. Wiesz co? Pakuj się, jedziemy do Irlandii
Automatycznie wstała z łóżka.
-Ale....jak?!
-Normalnie. O 13.00 mamy lot. Pokarzę Ci wszystko po kolei obiecuję..
-Już się ogromnie cieszę!- będę niespodzianki...Jedna w Irlandii, a jedna tutaj...
_________________________________________
Przepraszam że musieliście długo czekać :/
Ale no wiecie...szkoła i na dodatek miałam w domu gości :)
Ale mimo to myślę że się podoba :D
Czytasz= Komentujesz
Pozdrawiam :*
Wasza Paula :*
-No a kogo oczekiwałaś? Nie mam prawa już spać w moim łóżku?- zaczęliśmy się śmiać. Zamknąłem ją w moich ramoinach.
-Nie rób mi tego więcej...
-Obiecuję. Wiesz co? Pakuj się, jedziemy do Irlandii
Automatycznie wstała z łóżka.
-Ale....jak?!
-Normalnie. O 13.00 mamy lot. Pokarzę Ci wszystko po kolei obiecuję..
-Już się ogromnie cieszę!- będę niespodzianki...Jedna w Irlandii, a jedna tutaj...
_________________________________________
Przepraszam że musieliście długo czekać :/
Ale no wiecie...szkoła i na dodatek miałam w domu gości :)
Ale mimo to myślę że się podoba :D
Czytasz= Komentujesz
Pozdrawiam :*
Wasza Paula :*
Awwwwww! Szkoda że takie krótkie ale co tam! Przy okazji zapraszam do siebie! red-hair-is-always- beautiful.blogspot.com
OdpowiedzUsuń