wtorek, 16 września 2014

Chapter 26: I promised them something ...

Tego  wieczora wszyscy siedzieliśmy do późna w ogrodzie za naszą willą. Na dodatek Nialler przyniósł gitarę z domu i zaczęli śpiewać. A ja razem z nimi. 
-Wow, Katy nie wiedziałem że umiesz zaśpiewać każdą naszą piosenkę- stwierdził Lou, a reszta chyba dopiero teraz zaczaiła że tak było naprawdę. 
-No w końcu  jestem, byłam i będę Directioner. Wiecie ile kasy mi poszło na Sms do X Factora? Oglądałam każdy wasz występ. I to wszystko dzięki Cam. To ona zachęciła mnie do oglądania tego programu. Tak naprawdę to pierwszy odcinek oglądałam razem z nią. A, właśnie. Zapomniałam wam powiedzieć. Dostałam posadę nauczycielki angielskiego w gimnazjum niedaleko stąd. 
-No to trzeba to oblać!- Nagle Hazz wyciągnął wielkiego szampana i rozlał do kieliszków.
-Chcieliśmy go później wypić, ale co tam- Harry uśmiechnął się.
-Ty nie pijesz- powiedział do mnie stanowczo blondyn. 
-Czemu niby?
-Ty zapomniałaś że jesteś w ciąży? Będziemy mieli syna. 
-Już Ci mówiłam że to będzie dziewczynka. 
No ale oczywiście nie nalał mi tego szampana. O pierwszej nad ranem poszliśmy wszyscy do domu. Jutro, to znaczy dzisiaj, mam pierwszy dzień w gimnazjum. Pierwsza nauczycielka w rodzinie. Jej. 
-Nie śpisz jeszcze?- Niall wszedł do naszej sypialni. 
-Czekam na Ciebie skarbie- posłałam mu buziaka, a on położył się obok mnie i dotknął ręką mojego brzucha. 
-Nie umiem się już doczekać...
***

Obudziłam się z nerwów już o siódmej rano. Wstałam z łóżka i zaczęłam kombinować i wybierać co ubiorę. 
-Kotku, ty tak wcześnie już na nogach? 
-Powiedziałam wam przecież że dzisiaj mam pierwszy dzień w szkole. 
-A o której jest to rozpoczęcie?
- O 8.30.
-No to wstaję razem z Tobą- wstał z naszego łóżka i korzystając z tego że jestem w samej bieliźnie, złapał mnie w tali i zaczął całować moją szyję. 
-A nie chce pani nauczycielka zostać dzisiaj w domu?
-Wiesz o tym że nie mogę. Zaliczyłam studia, a teraz chcę mieć dobrą pracę. 
Godzinę później byłam już gotowa do wyjścia. Otworzyłam drzwi domu i zobaczyłam przed schodami piękną białą Kię. W tym momencie usłyszałam że drzwi się otwierają i wyszedł przez nie Niall. 
-Powiedz mi, co tutaj robi ta biała Kia? Kupiłeś sobie nowe auto?
-Jest Twoja- wręczył mi do ręki kluczyki do samochodu.
-Wiesz o tym że nie musiałeś? 
-Ale jestem w końcu Twoim narzeczonym. Będę Cię rozpieszczał, tak samo jak nasze dziecko. A teraz już leć bo się spóźnisz. 
W ramach podziękowania dostał całusa i zeszłam po schodach do mojego nowego samochodu. Włożyłam kluczyki do stacyjki i odjechałam....
***
No to...Będę zastępowała jedną z wychowawczyń i dostanę na ten rok własną klasę. Chwila..klasa numer 205. Stoi pod nią już gromada rozmawiających nastolatków. Otworzyłam drzwi klasy, by wszyscy weszli do środka. Omówiłam z nimi sprawy organizacyjne i pozwoliłam iść do domu. Też chciałam się już zbierać ale podeszły do mnie trzy nastolatki. 
-Tak dziewczyny?
-Przepraszamy, że tak od razu pytamy w pierwszy dzień, ale to pani jest dziewczyną Nialla z 1D, prawda?- Uśmiechnęłam się do nich szeroko. 
-Tak- odwzajemniły mi uśmiech.
-No bo widzi pani, uwielbiamy cały zespół. Czy mogłaby nam pani załatwić ich autografy?- zapytała jedna z nich.
-Zobaczę co da się zrobić i jutro na lekcji wam odpowiem. A teraz idźcie już, bo spóźnicie się na autobus- poszły w kierunku drzwi jeszcze raz się do mnie uśmiechając. Po dwudziestu minutach stałam pod naszą willą. 
-Cześć Kate!- chłopaki
-Hej- uśmiechnęłam się siadając na kanapie obok Lou i Liama. 
-Chłopaki mam sprawę. 
-To dawaj. 
-W mojej klasie, są Directioner. Obiecałam im coś...
***
Następnego dnia poszłam na lekcje. Dziwne uczucie, wypisując dziennik pisać "Wychowawca Catherine Miller"  a obok ołówkiem Horan. Tak samo jak wczoraj podeszły do mnie dziewczyny z 2a. 
-Mam dla was coś- powiedziałam i zaczęłam grzebać w mojej torbie.  Wyciągnęłam po kolei dla każdej zdjęcie chłopaków i pod nim ich podpisy. 
-Dobrze zapamiętałam imiona? Caroline, Margaret i Nathaly? 
-Bardzo pani dziękujemy-szeroko się uśmiechnęły w wyszły z sali. Au..słabo mi...

Czytasz=Komentujesz 
 Rozdział dłuższy i korzystając z tego że mama jest na zebraniu dodaję rozdział :D 
Następny powinien ukazać się jeszcze w tym tygodniu ale nic nie jest pewne :)
Wasza Paula :*

5 komentarzy:

  1. Superr czekam na nastepny Pisz jak bedziesz miala czas:* Pozdroweczko <3
    Buziaki Vanesssa;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super *o* Oby nic jej się poważnego nie stało ;o

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku boski! Czekam na następny rozdział!

    OdpowiedzUsuń