*5 miesięcy później*
*Oczami Kate*
W czasie gdy chłopaki są na mieście, razem z El siedzimy w naszym domu.
![]() |
| Kate ♥ |
-Katy muszę Ci coś wyznać- powiedziała brunetka.
-Mam to zachować dla siebie?
-Tak- uśmiechnęła się lekko- Ja..ja zaszłam w ciążę...
-Jejku, El! Gratulacje!
-Tylko nie wiem czy Lou będzie zadowolony...
-Musisz z nim spokojnie pogadać. W naszym przypadku to Niallerowi bardzo zależało -zaczęłyśmy się śmiać. Jezu, widzieć El z takim brzuchem, który w tym momencie posiadam ja? Niemożliwe. No tak, dziewiąty miesiąc to nic przyjemnego.
-Muszę do lekarza iść. Robiłam na razie tylko test ciążowy.
-El...-Jezu, błagam. Nie teraz...
-Katy, to miało być teraz?- pokiwałam potwierdzająco głową.
-Chodź- ledwo co wstałam z i udałam się do samochodu Eleanor.
*Oczami Nialla*
Gdy tylko dowiedziałem się, że Katy jest w szpitalu, jak najszybciej tam pojechałem. Hazz pojechał ze mną. Nerwowo czekałem.
-Pan Horan? - wstałem
-Tak? - Jezu, przecież ja tu chyba zaraz nerwicy dostanę gdy się czegoś nie dowiem.
-Pana żona jest w sali numer 5, gratulację - czym prędzej ruszyłem w tamtą stronę. Otworzyłem drzwi i ujrzałem Kate i...dwie małe istoty.
-Niespodzianka Niall- zaśmiała się, a ja z niedowierzaniem patrzyłem na nią.
-Ale..To oboje są nasi?
-Czyli dwóch chłopców?
-Pół na pół. Mamy synka i córkę!- teraz to nie dowierzałem jeszcze bardziej.
-Który to nasz James?
-Czesz go na ręce?- spytała, cały czas się uśmiechając. Jest cudowna.
Wziąłem mojego syna delikatnie na ręce.
-Wybrałaś imię dla małej?
-Jeszcze nie. Myślałam że zrobimy to razem - cmoknęła mnie w policzek. Oboje są tacy piękni... Jak ona.
-A jakie Ci się podoba skarbie? -spytałem.
-Myślałam o Olivie? Albo Liz?
-Może Louise? Albo Mercedes!
-Tak. Mercedes mi się podoba. James i Mercedes Horan. Nie uważasz że to ładnie brzmi?
-Nawet cudownie skarbie! - Jeden z najszczęśliwszych dni życia. No zaraz po dniu ślubu z Katy..♥

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz